
Od akceptacji wyceny do gotowego filmu mija zwykle od trzech do sześciu tygodni. Dla klienta bywa to czarna skrzynka: wysłał materiały, odpowiedział na kilka pytań, zatwierdził rysunki, a potem przyszedł mail z linkiem do filmu.
W środku tej skrzynki są ludzie, którzy przez kilka tygodni budują od zera świat, jakiego wcześniej nie było. Poniżej opisujemy, co się w tym czasie dzieje, ile trwa każdy etap i w których momentach potrzebujemy Ciebie.
Jeśli zastanawiasz się najpierw nad budżetem, zacznij od tekstu o tym, ile kosztuje animacja 3D. Ten artykuł jest o tym, co dostajesz za te pieniądze.
To najtańszy etap całego projektu i jednocześnie ten, który przesądza o wszystkim, co będzie dalej. Zmiana koncepcji na tym poziomie kosztuje kilka godzin. Ta sama zmiana po wyrenderowaniu materiału to kilka dni.
Zaczynamy od rozmowy o tym, po co ten film powstaje. Nie o tym, jak ma wyglądać, tylko co ma załatwić: przekonać inwestora, wytłumaczyć działanie urządzenia handlowcowi klienta, zatrzymać kogoś przewijającego LinkedIna, wypełnić ekran na stoisku targowym. Każdy z tych celów daje inny film.
Pytamy też, kto to będzie oglądał. Inżynier wychwyci uproszczenie, którego dyrektor finansowy nie zauważy, a dyrektor finansowy odpadnie przy szczegółach, które inżyniera dopiero rozgrzewają.
Czas: 1-3 dni. Twoje zaangażowanie: jedno spotkanie, zwykle godzina.
Zamieniamy cel na historię. Przy technologii, której nie da się sfilmować, jest to najtrudniejsza część pracy, bo trzeba znaleźć jedną oś, na którą da się nawlec wszystkie funkcje produktu.
Przy animacji dla Bioseco, producenta systemów chroniących ptaki przed kolizjami z turbinami wiatrowymi, tą osią został lot pojedynczego ptaka. Widz śledzi go od otwarcia do ostatniego ujęcia, a po drodze poznaje stereowizyjne kamery, zasięg monitoringu, klasyfikację przez AI i reakcję turbiny. Bez tej jednej klamry byłby to katalog funkcji zamiast filmu.
Czas: 1-4 dni. Twoje zaangażowanie: lektura i akceptacja, czasem runda uwag.
Rozrysowujemy film ujęcie po ujęciu, a potem składamy z tych rysunków uproszczoną wersję ruchomą, z rytmem i czasami trwania scen. Animatik wygląda skromnie, ale pokazuje już, czy film się klei i czy mieści się w założonej długości.
To ostatni moment na tanie zmiany. Po akceptacji animatiku zaczynamy budować, a każda korekta zaczyna kosztować realną pracę.
Czas: ok. 7 dni. Twoje zaangażowanie: uważne obejrzenie i oficjalna akceptacja. To najważniejsza decyzja, jaką podejmujesz w całym projekcie.
Tu idzie największa część budżetu i tu projekt spędza najwięcej czasu.
Budujemy w przestrzeni cyfrowej każdy obiekt, który pojawi się w kadrze. Jeśli masz dokumentację techniczną, pracujemy bezpośrednio na niej i jest to najszybsza droga. Jeśli nie, odtwarzamy produkt na podstawie zdjęć i wymiarów, co trwa nieporównanie dłużej.
Przy projekcie dla Creotech Instruments zanim powstała pierwsza klatka, przepracowaliśmy dokumentację satelity i dopytaliśmy inżynierów o rzeczy, których nie widać na rysunku. Ten research nie jest widoczny w gotowym filmie, ale bez niego materiał nie przeszedłby weryfikacji u żadnego specjalisty.
Czas: 4 dni - 2 tygodnie, w zależności od liczby i złożoności obiektów. Twoje zaangażowanie: dostarczenie plików i odpowiedzi na pytania techniczne.
Model dostaje powierzchnie. Metal zaczyna łapać odbicia, szkło załamywać światło, plastik pokrywa się mikrorysami, których nie widać świadomie, ale których brak sprawia, że obraz wygląda sztucznie.
Ten etap decyduje o tym, czy film wygląda jak reklama, czy jak wizualizacja sprzed dwudziestu lat. Wymaga rozumienia fizyki: jak zachowuje się światło na powierzchni chropowatej, jak układa się tkanina, jak wygląda ciecz o określonej gęstości.
Czas: 2 dni - 1 tydzień. Twoje zaangażowanie: akceptacja stylu kadrów, czyli pierwszych ujęć w docelowej jakości.
Nadajemy scenie ruch i prowadzimy kamerę. W przeliczeniu na sekundę gotowego materiału to najbardziej czasochłonny etap całej produkcji.
Wiarygodny ruch wymaga wiedzy o tym, jak realny obiekt o danej masie przyspiesza i wytraca prędkość. Widz nie potrafi nazwać błędu, ale natychmiast wyczuwa, że coś porusza się nienaturalnie.
Czas: od 2 do 6 tygodni. Twoje zaangażowanie: żadne, poza reakcją na ewentualne pytania.
Komputery liczą finalne klatki. Przy prostych scenach idzie to godzinami, przy złożonych dobami, a maszyny pracują przez cały ten czas na pełnym obciążeniu. Zdarza się, że render pada na osiemdziesiątym procencie i trzeba go puścić od nowa. Dlatego harmonogram zawsze ma tu zapas.
Składamy ujęcia w całość, robimy korekcję koloru, dodajemy muzykę, efekty i lektora, jeśli był przewidziany. Na końcu przygotowujemy wersje: poziomą na stronę, pionową na social media, skróconą pod reklamę, pętlę bez dźwięku na stoisko targowe.
Czas: 2 dni - 2 tygodnie. Twoje zaangażowanie: ostatnia tura uwag przed finalnym eksportem.
Przeciętny spot reklamowy lub animacja technologiczna to od trzech do sześciu tygodni. Na ten czas wpływają trzy rzeczy.
Przy projektach z twardym terminem, na przykład przed targami albo zamknięciem rundy finansowania, przeorganizowujemy pracę zespołu i skracamy harmonogram. Warto wtedy powiedzieć o tym na etapie zapytania, a nie w połowie produkcji.
Realny nakład Twojego czasu to kilka spotkań, jedna solidna sesja przekazania materiałów i dwie rundy uważnego obejrzenia tego, co przysyłamy.
Potrzebujemy dokumentacji, zdjęć, plików CAD jeśli istnieją, identyfikacji wizualnej i informacji o tym, gdzie film ma trafić. Potrzebujemy też decyzji, i to konkretnych. Zdanie „coś mi tu nie gra" cofa projekt o kilka dni, a „ta scena jest za wolna, skróćmy ją o sekundę" załatwia sprawę tego samego dnia.
Nie musisz mieć gotowego scenariusza ani znać się na grafice. Koncepcję bierzemy na siebie, a Ty zatwierdzasz kolejne kamienie milowe.
Zmiana koncepcji w połowie produkcji. Najdroższy scenariusz ze wszystkich. Zatwierdzony animatik to zobowiązanie obu stron i warto go obejrzeć trzy razy, zanim się go zaakceptuje.
Poprawki po finalnym renderze. Zmiana koloru opakowania na tym etapie oznacza ponowne liczenie wszystkich klatek, w których się pojawia.
Materiały dostarczane partiami. Modelowanie zaczyna się dopiero wtedy, gdy mamy komplet. Każdy brakujący plik przesuwa start.
Rozproszona akceptacja. Kiedy uwagi spływają od czterech osób w różnych terminach i częściowo się wykluczają, projekt stoi. Warto wyznaczyć jedną osobę, która zbiera uwagi i podejmuje decyzję.
Niedopowiedziany zakres. Wersje językowe, formaty pod social media i pętla na targi to rzeczy, które warto zaplanować na starcie. Dorabiane później kosztują więcej niż zamówione od razu.
Produkcja animacji 3D to sześć etapów rozłożonych na trzy do sześciu tygodni. Preprodukcja pochłania najmniej budżetu i decyduje o najwięcej. Produkcja zajmuje najwięcej czasu. Postprodukcja zamienia zbiór ujęć w film.
Twoje zaangażowanie koncentruje się na początku i na dwóch punktach akceptacji. Im szybciej i konkretniej podejmujesz decyzje, tym krócej trwa projekt i tym mniej kosztuje. Jak to wygląda na gotowym materiale, zobaczysz w case study animacji dla Bioseco.
Nie musisz wiedzieć, jak ma wyglądać film. Przyjdź z produktem i celem, a koncepcję, scenariusz i research bierzemy na siebie.
Napisz do nas albo zobacz, jak realizujemy animacje 3D.